SIMPLISTIC – blog lifestylowy

NAJNOWSZY POST
📅     
Stoicie przed problemem braku pomysłu na zakup prezentu dla swojego mężczyzny? Tradycyjnie postaram się Wam pomóc, przy okazji prezentując coś, co bardzo przypadło do gustu mojemu mężowi – czarny zegarek na skórzanym pasku marki Bisset.

Pierwszy raz tutaj? Śledź bloga na Facebooku, Bloglovin' lub Bloggerze, aby być na bieżąco! :)
Nie od dziś wiadomo, że dodatki i akcesoria są uzupełnieniem każdej stylizacji i nierzadko to właśnie one dodają jej charakteru. Ważne jest jednak, aby poza praktycznością i świetnym wyglądem cechowały się one także wysoką jakością – dzięki temu posłużą nam na dłużej, a także nadadzą smaku naszemu wyglądowi.

Istotne jest więc, by podczas kupowania upominków bliskiej osobie zwracać uwagę na wykończenie danego produktu – w końcu zależy nam na tym, aby prezent nie był tzw. jednorazówką, prawda?

Doskonale zdaję sobie sprawę z faktu, iż czytelniczki bloga często nie wiedzą, co kupić swojemu mężczyźnie np. pod choinkę (ale nie tylko), postanowiłam więc podsunąć Wam pomysł na niezawodny i zawsze trafiony prezent (w końcu który mężczyzna nie ucieszyłby się z takiego akcesorium?), którym jest czarny zegarek na skórzanym pasku marki Bisset.

zegarek bisset

Fakt, iż zegarek jest zupełnie czarny sprawia, że staje się on świetnym uzupełnieniem każdej stylizacji, niezależnie od jej charakteru, a dzięki swojemu minimalistycznemu wykończeniu mamy pewność, iż nie wyjdzie on z mody, gdyż tego typu klasyka jest zawsze na topie.

Podejrzewam, że zastanawiają Was szczegóły dotyczące jego technicznej strony. Poniżej znajdziecie najważniejsze informacje, które warto brać pod uwagę podczas zakupu tego typu produktów.

Zegarek męski Bisset (BSCE55BIBX05BX)

wymiary koperty: a=42,1mm; b=48mm; h=9,9mm
waga: 52g
mechanizm:
Ronda Swiss Eol
wodoszczelność: 50m
koperta: stalowa, czerniona metodą IPB
pasek: skórzany
szkło: mineralne

Mimo zasadniczo niskiej ceny, bo zegarek kosztuje jedynie 410 zł (a niżej znajdziecie dodatkowo kod rabatowy!), otrzymujemy produkt jakości najpopularniejszych marek dostępnych na rynku, który charakteryzuje się oryginalnym wykończeniem i klasycznym wyglądem, który nie wychodzi z mody i – przede wszystkim – nie nudzi się podczas użytkowania.
Szczerze mówiąc, nawet nie podejrzewałam, że zegarek marki Bisset tak bardzo przypadnie do gustu mojemu mężowi, iż w odstawkę poszły inne akcesoria, które zwykły zdobić jego nadgarstek. Oczywiście jestem niezmiernie zadowolona z tego powodu, w końcu to prezent, a co może bardziej cieszyć nadawcę, niż fakt, iż adresat jest zadowolony z upominku? :)

Dzięki uprzejmości firmy, mam dla Was kod rabatowy 15% na wszystkie produkty marki Bisset dostępne na stronie Alfabit.

Rabat aktywuje się po wpisaniu w odpowiednie pole hasła „BissetSimplistic”.

Jeśli jesteście jeszcze na etapie poszukiwań idealnego świątecznego prezentu dla któregoś z mężczyzn z Waszego otoczenia, to nie widzę zastrzeżeń przed zakupem zegarka np. z dzisiejszego posta, zwłaszcza, że dzięki wyżej wspomnianej zniżce jego cena to tylko niecałe 349 zł! :)

męski zegarek Bisset

Podsumowując, zegarek marki Bisset bardzo przypadł do gustu – zarówno mi, jak i mojemu mężowi, uważam więc, że jego zakup jest idealnym pomysłem na bożonarodzeniowy lub urodzinowy prezent. :)

Dajcie koniecznie znać, co sądzicie o zegarku ze zdjęć! Myślicie, że spodobałby się i Waszym mężczyznom?
Pamiętajcie też o zniżce na zakup produktów marki Bisset. :)
Wpis powstał we współpracy ze sklepem Alfabit

ZOBACZ WPIS  ❭





📅     
Po kilku miesiącach przerwy nadszedł czas na zaprezentowanie kolejnej polskiej marki oferującej wysokiej jakości produkty. Tym razem jednak skupimy się na butach wykonanych z prawdziwej włoskiej skóry, a których producentem jest nasza rodzima firma – SAWAY.

Pierwszy raz tutaj? Śledź bloga na Facebooku, Bloglovin' lub Bloggerze, aby być na bieżąco! :)
Markę SAWAY poznałam ok. rok temu podczas poszukiwań stabilnych botków na obcasie. Zachwycił mnie fakt, iż mimo niskiej ceny, są one wykonane z prawdziwej skóry, a obcas w kształcie tzw. słupka sprawia, że są to jedne z wygodniejszych butów, jakie miałam.

Było tylko kwestią czasu, aż zdecyduję się na zakup kolejnego modelu z oferty tego sklepu i tym sposobem aktualnie posiadam cztery pary butów (w tym trzy jesienno-zimowe) marki SAWAY.

Czółenka z czubkiem w szpic podobały mi się już od dobrych kilku miesięcy i nareszcie nadarzyła się okazja, aby je nabyć – w końcu gdy czegoś bardzo się chce, to się spełnia, prawda? ;)

czolenka saway
Na zdjęciach widzicie jak obcasy się prezentują. Są naprawdę kobiece i dobrze wyprofilowane, dzięki czemu nasze stopy nie męczą się podczas ich noszenia. Ponadto matowa skóra nadaje im elegancji, co przy tego typu obuwiu wygląda bardzo dobrze.

Buty nabyłam w myślą o zbliżających się świętach i Sylwestrze, wydaje mi się jednak, że już wcześniej wymyślę okazję, aby je założyć – są tak piękne!


Dlaczego warto zwrócić uwagę na asortyment sklepu SAWAY?

Wszystkie modele butów dostępne na stronie wykonane są ze skóry, a mimo to ich cena jest nieznacznie wyższa niż propozycje sklepów sieciowych, które wykonują swoje produkty z ekoskóry.

Inną ważną kwestią jest to, że buty przeznaczone na okres jesienno-zimowy są faktycznie ciepłe i dotychczas nie zdarzyło się, abym w nich zmarzła (a w traperach chodziłam po śniegu).

Ostatnią kwestią jest ogromny asortyment sklepu, który z sezonu na sezon się powiększa. Jeśli więc nie macie zbyt dużej ilości wolnego czasu, a macie w planach zakup butów na stronie SAWAY, to musicie wziąć pod uwagę fakt, że trudno jest się zdecydować na jeden model. ;)

Dzięki uprzejmości firmy Saway mam dla Was specjalny kod rabatowy: PAULA20, który obniższy wartość Waszego zamówienia aż o 20 zł (pamiętajcie, że na stronie jest darmowa dostawa)!

Zachęcam do szybkiej decyzji, gdyż ważny jest on tylko przez tydzień! :)

Poniżej stworzyłam dla Was zestawienie pozostałych trzech par butów, które wcześniej zakupiłam na stronie sklepu, któremu poświęcony jest dzisiejszy post. Wszystkie modele zdążyłam już przetestować i aktualnie jest to jedna z moich ulubionych marek obuwniczych.

Klikając w zdjęcie konkretnego wzoru, zostaniecie przeniesieni na jego stronę.


Trapery TANYA
179 zł 199 zł

Botki ELENA
179 zł 199 zł

Botki GERALDINA
179 zł 199 zł

Jak widać, większość butów w mojej szafie jest w kolorze czarnym, co nie znaczy, że na stronie firmy nie ma obuwia w innych, oryginalnych wzorach i kolorach. Myślę, że oferta zaspokoi także potrzeby tych z Was, które stawiają na oryginalność i nie dla nich czerń, czy odcienie nude.

skorzane czolenka

Podsumowując, marka SAWAY jest moją ulubioną marką obuwniczą, więc bardzo cieszy mnie rozwój firmy i fakt, iż coraz częściej w ofercie pojawiają się nowe modele butów. Liczę na to, że kiedyś w asortymencie sklepu pojawią się czółenka podobne do tych ze zdjęć, ale w kolorze bordo lub butelkowej zieleni, to byłoby piękne!

Ciekawa jestem, czy Wy również podczas zakupu nowych butów stawiacie na to, aby były wykonane ze skóry? Gdzie kupujecie buty najczęściej?
Wpis powstał we współpracy z marką SAWAY

ZOBACZ WPIS  ❭





📅     
Zbliża się gorący, świąteczny okres, więc jednym z obowiązkowych postów, które co rok pojawią się na blogu, jest ten poświęcony pomysłom na prezent dla bliskiej osoby.

Pierwszy raz tutaj? Śledź bloga na Facebooku, Bloglovin' lub Bloggerze, aby być na bieżąco! :)
W ubiegłym roku na blogu pojawiło się zestawienie dla niej i dla niego, tym razem jednak skupię się na 9 sprawdzonych pomysłach na prezent dla kobiety głównie z tego względu, iż lista upominków dla mężczyzny jest cały czas aktualna, a nie chciałam wrzucać tu czegoś „na siłę”. :)

Tradycyjnie postawiłam na produkty, które sama miałam/mam lub chętnie zobaczyłabym u siebie. O niektórych z nich mogliście już przeczytać na blogu, jeśli więc interesuje Was moja opinia o zegarku polskiej marki MIUGO lub chętnie poznacie moje zdanie na temat bullet journala, którego produkcja również odbywa się w Polsce, to oczywiście zachęcam. :)

9 sprawdzonych pomysłów na świąteczny prezent dla niej


Myślę, że mimo ograniczonej liczby produktów, niejedna kobieta ucieszyłaby się widząc pod choinką któryś z nich, zwłaszcza te występujące w fotogenicznym kolorze złota.

!Jeśli nie macie pomysłu na prezent dla mężczyzny, przypominam o zeszłorocznym poście, w którym podzieliłam się m.in. swoimi 7 sprawdzonymi sposobami na prezent „dla niego”. :)

Sama przy wyborze prezentów stawiam przede wszystkim na ich praktyczność i – oczywiście – fakt, czy przypadną do gustu adresatowi. Produkty z powyższego zestawienia charakteryzują się bardzo dobrą jakością, dzięki czemu nie zaliczycie żadnej wpadki stawiając na nie podczas zakupu np. świątecznych upominków. Ponadto są na tyle uniwersalne, że nawet gdy nie jesteście pewni, co dana osoba chciałaby zobaczyć pod choinką, jestem pewna, że któryś z przedmiotów przypadnie jej do gustu. :)

Warto także pamiętać o kartach upominkowych, które dostępne są w coraz większej ilości sklepów. Myślę, że jest to idealne wyjście dla osób, które borykają się z totalnym brakiem czasu na kupowanie prezentów, a dodatkowo są zupełnie nieświadomi tego, co warto wrzucić do koszyka podczas tego typu zakupów.

Mam nadzieję, że pomogłam tym wpisem tym z Was, które nie wiedzą, co kupić kobietom w swoim otoczeniu.
A może w poście znalazłyście coś, co same chciałybyście zobaczyć pod bożonarodzeniowym drzewkiem?
Wpis zawiera linki afiliacyjne / Zdjęcia wykorzystane do stworzenia kolażu nie są moją własnością

ZOBACZ WPIS  ❭





📅     
W dzisiejszym nieco modowym poście pokażę Wam moje lumpeksowe łupy, które trafiły w moje ręce na przestrzeni ostatnich trzech miesięcy. Być może zainspiruję Was do zajrzenia do któregoś z secondhandów i wyszukania swoich perełek. :)

Pierwszy raz tutaj? Śledź bloga na Facebooku, Bloglovin' lub Bloggerze, aby być na bieżąco! :)
Myślę, że pierwszą kwestią, jaką muszę poruszyć, jeśli mowa o zakupach w lumpeksach to fakt, że jestem totalnym laikiem w tej dziedzinie. Nigdy nie miałam szczęścia to odnajdywania perełek w secondhandach i nadal rzadko kiedy udaje mi się wpaść na coś, co w 100% pasuje do mojego stylu, a dodatkowo jest dobre jakościowo.

Raczej staram się kupować rzeczy, które podobają mi się na tyle, iż bez oporów mogłabym je nosić codziennie. Dlatego też w dzisiejszym poście zobaczycie jedynie cztery „znaleziska”, jednak dzięki ich klasycznym fasonom bez problemu jestem w stanie zestawić je z innymi częściami mojej garderoby.

Przyznaję też, że od kilku tygodni nie zajrzałam do mojego ulubionego (i przy okazji jedynego, który znam w Poznaniu :D) lumpeksu, bo po prostu nie czuję potrzeby kupowania czegoś nowego, ponadto w moje ręce wpadło ostatnio kilka rzeczy (chcecie o tym post?), więc aktualnie moja szafa jest pełna, mogłabym powiedzieć przepełniona.

Nie przedłużając, zapraszam do przejrzenia moich lumpeksowych łupów. :)

dzinsowa kurtka h&m

Dżinsowa kurtka / H&M

Zakup klasycznej dżinsowej kurtki chodził za mną już baaardzo długo, dlatego, gdy tylko zobaczyłam tę ze zdjęcia (btw. chyba pochodzi z działu dziecięcego), od razu zabrałam ją ze sobą do przymierzalni.

Całe szczęście pasuje idealnie, a dzięki temu, że jest nieco krótsza niż standardowe propozycje (poza tym ma zupełnie prosty krój) pasuje do wielu stylizacji. :)

W przyszłości chcę częściej pokazywać Wam na moim profilu na Instagramie to, jak jestem ubrana, więc podejrzewam, że ten kawałek dżinsu na pewno zobaczycie jeszcze nieraz.

oliwkowa koszula atmosphere

Oliwkowa koszula z krótkim rękawem / Atmosphere

Całkiem zabawne jest to, że nie lubię koloru zielonego, a coraz więcej rzeczy w mojej szafie jest właśnie w tym odcieniu. Preferuję jednak tę jej oliwkową wersję, która idealnie wpasowuje się w jesienny klimat.

Na zdjęciu widzicie koszulę z krótkim rękawem, która wygląda świetnie z czarnymi rurkami i np. czarną marynarką. Uznałam, że w mojej garderobie brakuje nieco bardziej eleganckiej tego typu rzeczy, która byłaby w innym kolorze niż biel czy czerń.

Jak wiadomo, Atmosphere nie charakteryzuje się świetną jakością, jednak miałam szczęście, iż bluzka nie ma na sobie śladów użytkowania, a przez swoją cenę, nawet gdy się zniszczy, nie będę nad tym bardzo ubolewać. :)

czarny golf marks&spencer

Czarny golf / Marks & Spencer

O tym czarnym swetrze pisałam już w poście o fajnych rzeczach, które polubiłam we wrześniu.

Kupiłam go po wizycie w Zarze, gdzie w każdym czarnym golfie, który przymierzyłam, jakiś element mi nie odpowiadał, przez co zrezygnowana poszłam do secondhandu.

(Przepraszam za zagniecenia, ale spieszyłam się, żeby skorzystać z dziennego światła.)

Przyznam, że tego dnia miałam niemałe szczęście, gdyż przy okazji w moje ręce wpadły czarne rurki widoczne poniżej, które nawet po kilku/nastu praniach nie wyblakły. :)







Czarne rurki / New Look

Wydaje mi się, że najlepszym sposobem na sprawdzenie, czy czarne spodnie nie stracą swojego koloru po pierwszym praniu, jest zwyczajne kupienie ich w lumpeksie. Zważywszy na fakt, iż na pewno były już prane, możemy zobaczyć, jak materiał się zachowuje, a dodatkowo dostajemy informację dotyczącą tego, jaka marka ma w swojej ofercie najlepsze jakościowo czarne rurki. :)

Takim tokiem myślenia zdecydowałam się na zakup spodni, których fragment widzicie na zdjęciu. Są to zwyczajne czarne jegginsy, więc nie ma sensu pokazywać Wam ich w całej okazałości. Mogę jednak zapewnić, że są to jedne z najwygodniejszych spodni, jakie kiedykolwiek miałam i wiem, że gdy tylko poczuję potrzebę zakupu kolejnych, w pierwszej kolejności zajrzę do secondhandu, następnie do sklepu New Look. :)

czarne rurki new look

Jak wspomniałam na początku, podczas zakupów – niezależnie czy robię je w sieciówce, czy w lumpeksie – zależy mi na tym, aby nabyć coś, co pasuje do mojego stylu, nie do tego, co jest aktualnie na topie. Nie podążam ślepo za trendami, ponadto większość aktualnie modnych rzeczy niespecjalnie trafia w mój gust. :)

Nie zapomnijcie napisać, czy lubicie robić zakupy w lumpeksach! Jestem bardzo ciekawa, czy i Wam w ostatnim czasie udało się znaleźć coś, czego długo szukałyście. :)

ZOBACZ WPIS  ❭





© 2012 - 2017 SIMPLISTIC. Wszystkie prawa zastrzeżone!@ SIMPLISTICBLOG