SIMPLISTIC – blog lifestylowy

NAJNOWSZY WPIS
📅     
ciekawe miejsca w sieci
Kontynuując blogową serię ciekawych miejsc w sieci (to już szósty post w tym cyklu!), zachęcam Was do zapoznania się z linkami, pod którymi kryją się baaardzo inspirujące treści! :)
Blogi
Na pierwszy rzut idzie artykuł motywujący do zatrzymania się o pomyślenia o sobie i o swoich potrzebach, o których my, kobiety często zapominamy, chcąc uszczęśliwić wszystkich wokół.

Mam również coś dla łasuchów, którzy wraz ze zmianą roku, postanowili powiedzieć stanowcze n i e wysokokalorycznym słodyczom. Są tu tacy? A co powiecie na ZDROWY koktajl o smaku śliwki w czekoladzie? ;)
Instagram
Tzw. flatlays robią furorę na Instagramie i nie ma się co dziwić. „Czyste” zdjęcia z idealnym światłem to coś, o czym marzy chyba większość osób zajmujących się fotografią – nawet amatorsko.

Jeśli i Wy lubicie tego typu fotografie, a ich minimalizm, monochromatyczność i kreatywność włożona w ich tworzenie za każdym razem Was inspirują, to zajrzyjcie koniecznie na profil Alexa Setiawana, który jest mistrzem w tej dziedzinie.
Sport
Jestem dumna z tego, że nareszcie mogę powiedzieć, że nie unikam aktywności fizycznej, wręcz przeciwnie.  Dzięki Milenie poznałam kilka ciekawych (i darmowych!) zestawów ćwiczeń, które – wydaje mi się – także Wam przypadną do gustu. Jeden ma za zadanie spalać tkankę tłuszczową, a drugi nieco bardziej skupia się na kształtowaniu sylwetki.

Jeśli Wasze treningi ograniczają się do tych „domowych”, to powyższe propozycje powinny przypaść Wam do gustu!
Inne
W przeciwieństwie do poprzednich postów z tego cyklu tym razem w tej ostatniej kategorii pojawi się całkiem sporo „nowinek”.
Doskwiera Ci brak tak oczekiwanego o tej porze roku śniegu, a mróz i smog niweczą Twoje plany o pozytywnym nastroju? W takim razie obejrzyj  koniecznie to zestawienie 24 zdjęć, które po prostu nie mogą nie poprawić Ci humoru!

Lubicie utwór „Hallelujah”? Tak? A słyszeliście go w wykonaniu Pentatonix? Gwarantuję, że będzie to Wasza nowa, ulubiona wersja!

Na koniec pozostawiłam (chyba) najlepszy smaczek – dwie nowe piosenki Eda Sheerana (kto również go lubi łapka w górę!). Dzięki Monice, która w zamierzchłych czasach pisała bloga o podróżowaniu, dotarła do mnie informacja o nowych singlach owego artysty.

Standardowo ciekawa jestem, czy którąś z inspiracji przedstawioną w poście znacie i czekam na linki do miejsc w sieci, które Wy uważacie za ciekawe – mogą to być także posty na Waszych własnych blogach. :)
Zdjęcie zostało stworzone za pomocą medialoot.com

ZOBACZ WPIS  ❭





📅     
Koniec roku (lub początek kolejnego) sprzyja podsumowaniom  – także tym kosmetycznym. W związku z tym dzisiejszy post poświęcony będzie mojemu subiektywnemu zestawieniu najlepszych kosmetyków 2016 roku.

najlepsze kosmetyki 2016 roku
Na stronie bloga na Facebooku odbywa się właśnie konkurs, więc jeśli jesteś kobietą i marzysz o pięknej „małej czarnej”, bądź mężczyzną, który chce sprawić prezent żonie/narzeczonej/dziewczynie, zajrzyj tutaj, odpowiedz na pytanie i walcz o wygraną! :)

Ze względu na to, iż moim zdaniem produkty zasługujące na miano „kosmetyku roku” naprawdę powinny być czymś szczególnym, co w pewien sposób zrewolucjonizowało moje podejście do pielęgnacji bądź makijażu, w zestawieniu pojawiły się jedynie cztery produkty (nie licząc dwóch różnych kolorów lakierów). Z szacunku do Was – Czytelników bloga, nie chciałam angażować Was w czytanie o produktach, bez których mój ubiegły rok nie uległby znacznej zmianie.

Przejdźmy więc do konkretów – zapraszam Was do lektury dotyczącej grupy czterech najlepszych kosmetyków 2016 roku!

manicure hybrydowy
Manicure hybrydowy
Zakup zestawu, który umożliwia tworzenie manicure hybrydowego na paznokciach, uważam za jedną z lepszych decyzji minionego roku. Zawsze byłam fanką ładnie wyglądających paznokci, jednak trwałość tradycyjnych lakierów pozostawiała wiele do życzenia – nie okłamujmy się, malowanie-zmywanie-malowanie co kilka dni nie jest ani przyjemne, ani czymś, na co ktokolwiek chciałby tracić czas.

Manicure hybrydowy trzyma się u mnie min. 2 tygodnie, jednak wiem, że niektóre z Was cieszą się wybranym kolorem nawet przez ponad 3 tygodnie (!). Co do ulubionych kolorów – moje serce skradły czerń (031 Black Diamond) oraz szary beż (140 Little Stone), ten pierwszy mam właśnie na paznokciach i, uwierzcie, jest nie do zdarcia! :)

Jedyne czego żałuję w kwestii hybryd, to to, że zdecydowałam się na zakup wszystkich potrzebnych akcesoriów tak późno. ;)

olejek isana
Olejek pod prysznic marki Isana
Spośród tej czwórki jest to najbardziej niespodziewane odkrycie ubiegłego roku. Olejek pierwotnie przeznaczony jest do kąpieli, jednak jego innym zastosowaniem, w którym sprawdza się g e n i a l n i e jest… czyszczenie pędzli i gąbek do makijażu. Serio!

Jeśli szukacie produktu, który w mig rozpuści podkład „siedzący” w Waszym Beautyblenderze, to lećcie do Rossmanna, bo właśnie tam kupicie olejek ze zdjęcia za kwotę nieprzekraczającą 10 zł!









Krem pod oczy marki Kiehl’s
Zaraz po szczotce do mycia twarzy, o której przeczytacie poniżej, nad zakupem tego kremu zastanawiałam się dość długo. Jego cena nie należy do zachęcających (ale to już wiecie), trzeba jednak przyznać, że… warto – niestety. Produkt nabyłam w październiku i od dnia zakupu stosuję go co wieczór, a zużyłam dopiero połowę opakowania.

Komu spodoba się działanie kremu Kiehl’s? Z pewnością osobom borykającym się z przesuszoną skórą w okolicach oczu i np. dyskomfortem po nałożeniu w te miejsca korektora. Wcześniej myślałam, że to właśnie po stronie korektora leży wina w zbieraniu się produktu w załamaniach i podkreślaniu zmarszczek mimicznych. Oczywiście problemem było słabe nawilżenie skóry, a po tych kilku miesiącach jestem w stanie stwierdzić, że… korektory są okej! :)

krem pod oczy kiehl's
Szczotka Foreo Luna™ Mini 2
Najdroższym zakupem roku 2016 była właśnie szczotka do mycia twarzy marki Foreo, ale nie żałuję ani jednej złotówki. Muszę jednak zauważyć, iż najlepsze efekty zauważyłam po tym, jak ograniczyłam jego używanie tylko do wieczornej rutyny. Jej zadaniem jest mocne oczyszczenie twarzy, a dzięki dodatkowemu masażowi skóra staje się napięta i wcześniej powstałe, płytkie zmarszczki znikają. Nie dziwię się, że produkt ten zbiera tyle pochwał i jest uwielbiany przez wiele kobiet, sama nie wyobrażam sobie zaprzestania jego stosowania.

Jak widzicie, lista jest krótka, jednak wydaje mi się, że jakość produktów na niej przedstawionych rekompensuje ich ilość. :)

Oczywiście czekam na informację o tym, jakie produkty znalazłyby się w Waszym zestawieniu najlepszych kosmetyków 2016 roku!

P.S. Od teraz posty na blogu będą pojawiać się w każdą środę, trzymajcie kciuki żebym dała radę! :)

ZOBACZ WPIS  ❭





📅     
Już niebawem, bo 21 i 22 stycznia jedne z najbliższych nam osób obchodzić będą swoje coroczne święto – mowa oczywiście o dniu babci i dziadka. Jeśli borykacie się z brakiem pomysłu na prezent z tej okazji, mam dla Was coś świetnego!

pomysl na prezent na dzien babci i dziadka

W dobie smartfonów, laptopów i innych urządzeń często zapominamy o przyjemności, jaką dawało nam przeglądanie wcześniej wywołanych zdjęć. Pamiętacie, jak to jest usiąść w gronie rodziny lub przyjaciół, wziąć w swoje ręce album i powspominać bliskie sercu czasy?

Myślę, że święto babci i dziadka jest idealną okazją ku temu, aby wrócić do zwyczaju, kiedy fotografie przez większą część roku kurzyły się na półce, ale mimo to, były dla nas jednymi z cenniejszych rzeczy. Wyobraźcie sobie uśmiech na ich twarzach po zobaczeniu wcześniej starannie przygotowanej przez Was fotoksiążki z ulubionymi cytatami i najważniejszymi dla Was wszystkich chwilami uwiecznionymi na pięknych zdjęciach!

Oczywiście tego typu prezenty są z kategorii tych idealnie wpasowujących się w klimat każdego obchodzonego święta. Sama na stronie Printu stworzyłam album, będący świątecznym upominkiem dla rodziców i – sądząc po ich reakcji – byli nim zachwyceni! :)

dzien babci i dziadka

A już niebawem walentynki, więc jest to kolejna okazja na wykorzystanie tego pomysłu i stworzenie kolejnej ukochanej osobie osobistego i – w znacznej części – własnoręcznie stworzonego prezentu. Nie można także zapomnieć o urodzinach, kiedy to możemy wręczyć np. przyjaciółce książkę wypełnioną wspólnymi zdjęciami, najlepszymi cytatami z uwielbianych przez nas piosenek i mnóstwem innych, pięknych i przede wszystkim – lubianych przez nas obie rzeczy!

fotoksiazka

Przyznaję, że zarówno łatwość wykonania fotoksiążki na stronie Printu (do wyboru mamy gotowe szablony lub możemy stworzyć je sami) i ilość kombinacji, jakie mamy do wyboru – wybranie wielkości, rodzaju okładki, stworzenie stron z własnymi zdjęciami lub uzupełnienie ich własnymi cytatami – sprawiają, iż jej przygotowywanie jest samą przyjemnością (zwłaszcza dla osób lubiących grafikę itp.).

Dzięki uprzejmości marki Printu mam dla Was kod rabatowy, zmniejszający koszt Waszego zamówienia aż o 44%!

Ciekawa jestem czy znacie już tego rodzaju fotoksiążki? Dajcie znać, co sądzicie o takim typie prezentów! :)

Wpis powstał w ramach współpracy ze sklepem Printu

ZOBACZ WPIS  ❭





📅     
Sylwester, a tym samym koniec roku jest idealnym momentem na chwilę refleksji i analizę tego, co działo się przez ostatnie dwanaście miesięcy. Jeśli między umówioną wizytą u fryzjera a szukaniem inspiracji na sylwestrowy makijaż, znajdziecie moment na przeczytanie tego wpisu, to zapraszam Was na moje podsumowanie 2016 roku.

podsumowanie roku 2016
Bardzo lubię czytać tego typu posty na innych blogach, które śledzę na bieżąco, było więc tylko kwestią czasu, aby temat ten zagościł i u mnie. Nie chcąc zabierać Wam (i tak już bardzo ograniczonej ilości) wolnego czasu, przejdę od razu do tego, czemu wpis jest poświęcony.

Czy uważam rok 2016 za udany?
Co prawda poza wybraniem daty ślubu nie zdarzyło się w nim nic spektakularnego, jednak w związku z tym, iż większość rzeczy szła po mojej myśli i końcem końców jestem zadowolona z tego, jak ostatnie dwanaście miesięcy wyglądało, stwierdzam, iż ubiegły rok zalicza się do tych pozytywnych. :)

Czy zrealizowałam cele postawione sobie w styczniu?
Szczerze mówiąc, nie pamiętam, co zaliczało się do owych celów, gdyż post temu poświęcony został przeze mnie przypadkowo usunięty. Z pewnością nie ćwiczyłam tyle, ile chciałam, a za picie większej ilości wody zabrałam się dopiero około października.

Jakie wydarzenia z roku 2016 uważam za godne zapamiętania?
Z pewnością należą do nich: zwiedzanie Auschwitz-Birkenau, wyjazd do Zakopanego, odwiedzenie jednego z najbardziej modernistycznych miast w Europie i w końcu – wybranie daty ślubu.

Za co jestem wdzięczna?
Za fakt, iż ubiegły rok nie obfitował w negatywne wydarzenia, a patrząc na niego z perspektywy czasu, jestem w stanie stwierdzić, że jeśli kolejny będzie podobny (lub taki sam), to będę nim usatysfakcjonowana. :)

marmurowy planer
Moje plany na rok 2017:
– ślub (!!!);
– już w lutym wybieramy się na koncert Lindsey Stirling, czym jestem mega podekscytowana (!);
– ukończenie studiów magisterskich (dajcie mi motywację do napisania pracy);
– skupienie się na sobie, tj. ćwiczenia, dobre nawodnienie i większe zwracanie uwagi na posiłki (ich jakość);
– rozwijanie bloga – publikowanie większej ilości postów i przywiązywanie większej wagi do ich jakości;
– mniejsze zwracanie uwagi na rzeczy materialne.

Kolejne miesiące w większości są dla mnie niewiadomą, wyżej wymieniłam to, na co szczególnie czekam, bądź na czym bardzo chcę się skupić. Jestem jednak pewna, iż z czasem mój planer (który jak widać, jest jeszcze praktycznie pusty) będzie się wypełniać – miejmy nadzieję, pozytywnymi notkami.





Kochani, mam nadzieję, że i Wy uważacie ubiegły rok za udany i z niecierpliwością czekacie na to, co przyniesie 2017. Życzę Wam samych sukcesów i możliwości realizowania marzeń!

Jeśli na Waszych blogach/profilach na Instagramie pojawiło się podsumowanie roku 2016, koniecznie podzielcie się do niego linkiem! :)

ZOBACZ WPIS  ❭





📅     
Niecały miesiąc temu opublikowałam już zestawienie sugestii dotyczących świątecznych upominków, niestety tamte propozycje nie należały do najtańszych. Zrodziła się więc myśl o stworzeniu wpisu z pomysłami na prezent do 100 zł – zarówno „dla niej”, jak i „dla niego”. Większość z nich przetestowałam sama (bądź zrobił to mój Narzeczony), w związku z tym obok ładnego wyglądu, mogę je polecić ze względu na ich funkcjonalność lub treść. :)


Sama nie lubię dostawać drogich podarunków, gdyż wychodzę z założenia, iż to pamięć i znajomość danej osoby ma największe znaczenie. O wiele bardziej cieszę się z drobnostki, nad zakupem której sama się zastanawiałam, niż kosztownego prezentu, który do mnie nie pasuje. Jeśli i Wy i Wasi bliscy myślicie podobnie jak ja, poniższe zestawienia produktów, które poza ładnym wyglądem charakteryzują się praktycznością, powinny przypaść Wam do gustu. Tradycyjnie artykuły podzielone są na dwie części – damską i męską, co, mam nadzieję, ułatwi Wam przeglądanie tych treści. :)

Na początku tego posta wspomniałam o tym, iż część z prezentowanych rzeczy sama miałam okazję używać, niektóre z nich pojawiły się także na blogu w regularnych wpisach. Była to np. książka pt. „50 mitów o urodzie”, którą polecam szczególnie kobietom, które wyjątkowo interesują się przemysłem kosmetycznym. Inne produkty, o których mogliście tu przeczytać, to: szczotka Tangle Teezer, lakier marki Semilac, etui i perfumy Yodeyma.

pomysly na prezent do 100zl
1.
etui na telefon (29,90 zł)
2.
perfumy (94 zł)
3.
szczotka (37 zł)
4.
lakier hybrydowy (29 zł)
6.
marmurowy planer (45 zł)
7.
książka (26,90 zł)

Co prawda artykuły z części „dla niego” nigdy nie pojawiły się na blogu, jednak mając na uwadze opinie Narzeczonego, wybrałam siedem produktów, które powinny przypaść do gustu znacznej części mężczyzn. Jak powiedziałam wcześniej – niektóre z nich sam posiada, a wydaje mi się, że jego zadowolenie z ich użytkowania nie jest odosobnione i inni przedstawiciele płci męskiej również będą usatysfakcjonowani. :)

pomysl na prezent dla mezczyzny
1.
piżama (59,90 zł)
2.
powerbank (79,90 zł)
3.
płyta (19,99 zł)
4.
etui na telefon (29,90 zł)
5.
planer (45 zł)
6.
AeroPress (125 zł)
7.
książka (34,49 zł)

Mam nadzieję, że moje listy pomysłów na prezent do 100 zł (wiem, że cena jednego z prezentów dla mężczyzn przekracza tę kwotę, ale byłam pewna, że kosztuje 99 zł – przepraszam!), chociaż w małym stopniu pomogły tym z Was, którzy nie mają jeszcze głowy do kupna świątecznych upominków. Oczywiście produkty, które przedstawiłam wyżej, nadają się nie tylko pod choinkę, ale mogą tworzyć świetny prezent urodzinowy, bądź być miłym podarunkiem na Walentynki, którymi niebawem żyć będzie cały świat. :)

Ciekawa jestem czy macie już zakupy świąteczne za sobą, czy – tak jak ja – cały ten „szał” jeszcze przed Wami? :)
Zdjęcia użyte do stworzenia kolaży nie są moją własnością

ZOBACZ WPIS  ❭





© 2012 - 2017 SIMPLISTIC – BLOG LIFESTYLOWY. Wszystkie prawa zastrzeżone!@ SIMPLISTICBLOG