SIMPLISTIC – blog lifestylowy

NAJNOWSZY POST
📅     
Lubicie dekoracje wnętrze? A jesień? Czy istnieje więc lepsza kombinacja niż propozycje jesiennych dekoracji do domu?! :) W poście dzielę się zestawieniami produktów, które skutecznie pobudzą w Was miłość do najchłodniejszych pór roku. :)

Pierwszy raz tutaj? Śledź bloga na Facebooku, Bloglovin' lub Bloggerze, aby być na bieżąco! :)
Od jakiegoś czasu sporo uwagi poświęcam inspiracjom dotyczącym wystroju wnętrz, a że od zawsze marzyła mi się możliwość minimalnej dekoracji przestrzeni, w której żyję, zależnie od panującej aktualnie pory roku, doszłam do wniosku, że dobrym pomysłem jest zaprezentowanie Wam tego, co w swojej ofercie mają sklepy wnętrzarskie.

Wraz z mężem preferujemy prostotę, minimalizm i stonowane kolory, co zobaczyć mogliście już w poście o kawalerce. W związku z przeważającą ilością szarości, bieli i czerni wystarczy odrobina akcentów kolorystycznych nawiązujących do danego sezonu, aby mieszkanie nabrało zupełnie innego charakteru.

W zeszłym roku zrobiłam małe kroki w kierunku dekoracji bożonarodzeniowych, m.in. kupiłam ozdobne poszewki na poduszki, a tu i ówdzie pojawiła się czerwień tak bardzo kojarzona z tym okresem, ale mając świadomość, że jeszcze nie jesteśmy „na swoim”, czuję bardzo ograniczone możliwości na tym polu. Liczę więc na to, że gdy tylko zadomowimy się w mieszkaniu, które będzie w 100% nasze, będę miała możliwość puszczenia wodzów fantazji w kwestii sezonowych dekoracji.

Mam nadzieję, że macie podobny gust do mojego i poniższe propozycje zainspirują Was do małych zmian w mieszkaniu/domu. :)
lampki ozdobne na jesien

Lampki ozdobne

Kolejnym produktem, który potrafi stworzyć iście jesienny, melancholijny nastrój są lampki ozdobne. W sklepach znaleźć można mnóstwo wzorów i kolorów, ja wybrałam te, które idealnie pasują do każdego wnętrza.



Świece i świeczniki na jesienno-zimowe wieczory

Jeśli nie jesteście fanami topienia wosków i nie chcecie inwestować w specjalny do tego kominek, na pewno do gustu przypadną Wam propozycje świec – zarówno tych zapachowych, jak i typowo ozdobnych. Świetnym uzupełnieniem wnętrza są także świeczniki, które swoim oryginalnym wyglądem nadadzą mu charakteru i uzupełnią puste przestrzenie. :)
swiece na jesien


Koce i poduszki z motywem jesiennych liści

Co poza świeczkami i klimatycznymi lampkami sprawia, że wnętrze nabiera ciepła i przytulności? Oczywiście poduszki! Zmiana poszewki jest świetnym patentem na nadanie np. salonowi nowej odsłony minimalnym kosztem.

Musicie przyznać, że wszelkie koce i narzuty są nieodłącznym elementem każdej jesieni i zimy. Przygotowałam więc dla Was zestawienie kilku z nich, które idealnie wpasowują się zarówno w mój gust, jak i aktualnie panujący sezon. :)
koce i poduszki na jesien


Ciekawa jestem, czy któraś z zaproponowanych przeze mnie ozdób znalazła miejsce w Waszych domach, dajcie koniecznie znać! :) Interesuje mnie też, czy w ogóle lubicie tego typu wpisy, bo chętnie przygotowywałabym je dla Was częściej. :)

Jaki sklep z dodatkami do wnętrz jest Waszym ulubionym? Czekam na Wasze odpowiedzi, bo sama baaardzo lubię takie tematy. :)
Zdjęcia użyte do stworzenia kolaży w tym poście pochodzą ze stron internetowych sklepów: www.ikea.com, jysk.pl i home-you.com.

ZOBACZ WPIS  ❭





📅     
Zmiana pory roku wiąże się z nową listą fajnych rzeczy. Poznajcie więc czterech lifestylowych ulubieńców września, którzy, chociażby ze względu na swoje stonowane kolory, zdecydowanie zasługują na miano moich top produktów wczesnej jesieni. :)

Pierwszy raz tutaj? Śledź bloga na Facebooku, Bloglovin' lub Bloggerze, aby być na bieżąco! :)
Mam wrażenie, że posty z cyklu „fajne rzeczy”, czyli te prezentujące moich lifestylowych ulubieńców są jednymi z Waszych ulubionych, co (nie ukrywam) bardzo mnie cieszy, gdyż sama bardzo lubię czytać tego typu wpisy u Was.

Przechodząc do tematu, poniżej znajdziecie cztery produkty, które spełniły moje oczekiwania we wrześniu, a jednocześnie sprawiły, że jeszcze bardziej lubię jesień i ciemne, stonowane kolory (w modzie), z którymi się kojarzy. ;)

yodeyma kara

Perfumy / Yodeyma, Kara

Pierwszy produkt, który jest absolutnym ulubieńcem zarówno września, jak i dwóch wcześniejszych miesięcy są perfumy firmy Yodeyma, która zajmuje się tworzeniem odpowiedników zapachów popularnych marek.

Zdaję sobie sprawę z tego, że wiele osób nie lubi podróbek, ale jestem zdania, że lepiej wydać dużo mniej pieniędzy na odpowiednik perfum, które chcemy sobie kupić, ale nie do końca jesteśmy pewni, czy dana nuta zapachowa przypadnie nam do gustu, niż żałować ich wydania na coś, co w rzeczywistości jednak nam nie odpowiada. Miałam tak z propozycją „Alien” i tak jak uwielbiam ten zapach na kimś, tak na mnie był nie do zniesienia.

Produkt ze zdjęcia jest odpowiednikiem „Light Blue” od Dolce & Gabbana i tak jak mój mąż za nim nie przepada, tak jak uważam, że jest przepiękny! :)

Czarny golf / Marks & Spencer

Kupno czarnego golfu na jesień chodziło mi po głowie przez kilka tygodni, jednak w sklepach nie mogłam znaleźć odpowiedniego modelu.

Poszłam więc do lumpeksu i... znalazłam cudo ze zdjęcia. Sweter jest idealnie prosty (bez zbędnych kombinacji), czarny, nie widać na nim śladów użytkowania. Chyba lepiej trafić nie mogłam!

czarny golf z lumpeksu
Przy okazji wspomnę, że do mojej szafy trafiło kilka nowych rzeczy i wszystkie pochodzą z second handu. Jeśli więc interesują Was posty o lumpeksowych zdobyczach – dajcie znać, chętnie coś takiego przygotuję. :)

Zegarek na bordowym pasku / MIUGO

To, że uwielbiam markę MIUGO już wiecie, nieraz wspominałam o niej na blogu. Wydaje mi się jednak, że wcześniej nie pokazałam Wam jednego z moich trzech pasków, tego w pięknym, bordowym kolorze, który w towarzystwie czarnej tarczy ze złotymi akcentami wygląda bardzo elegancko i... jesiennie, czyli dokładnie tak, jak lubię! :)

zegarek miugo bordowy

Bordowe botki na niskim obcasie / Zaful

Buty nabyłam w zeszłym roku i mogliście zobaczyć je już na blogu w jednej ze stylizacji. Aktualnie jestem na etapie poszukiwań idealnych sztybletów, więc botki na niskim, stabilnym obcasie w jednym z moich ulubionych kolorów są idealną opcją na uniknięcie odkrytych kostek, gdy rano temperatura nie przekracza 10˚C.

Same buty są bardzo wygodne i zgrabnie wyglądają na stopach. Co prawda na początku ich noszenia skarżyłam się na bóle kości piszczelowych, ale być może było to spowodowane rzadkim noszeniem obuwia na obcasach, bo teraz tego problemu nie mam. :)

bordowe botki
Przyznaję, że chyba po raz pierwszy nie mam prawie żadnych planów zakupowych związanych z jesienią i zimą, oczywiście poza wspomnianymi butami, co bardzo mnie cieszy, gdyż po raz kolejny zdałam sobie sprawę z faktu, że duża ilość rzeczy wcale nie idzie w parze z rozwiązaniem odwiecznego problemu pt. „Nie mam się w co ubrać”. :)

Nie zapomnijcie dać znać, co w Waszym przypadku zyskało miano ulubieńca! :)
I jeśli znacie sklepy, w których znajdę skórzane sztyblety, to będę wdzięczna za link/nazwę. :)

ZOBACZ WPIS  ❭





📅     
Poznajcie osiem inspirujących miejsc w sieci, które w szybki sposób wprawią Was w przyjemny, jesienny nastrój. Polecam zrobić sobie herbatę z cytryną, aby czytanie zestawienia było jeszcze przyjemniejsze. :)

Pierwszy raz tutaj? Śledź bloga na Facebooku, Bloglovin' lub Bloggerze, aby być na bieżąco! :)
Nie pamiętam, czy już kiedyś o tym pisałam, ale „ciekawe miejsca w sieci” jest chyba moją ulubioną serią na blogu. Bardzo lubię dzielić się z Wami linkami, pod którymi kryją się inspirujące mnie treści. Przyznam też, że niejednokrotnie wracałam do opublikowanych już wcześniej wpisów z tego cyklu i korzystałam np. z przepisu na brownie z czerwonej fasoli.

Nie przedłużając zapraszam do poznania mojego zestawienia ciekawych miejsc w sieci, jestem pewna, że coś przypadnie Wam do gustu. :)

BLOGI

Jest to jeden z nowszych postów, które przeczytałam i od razu wiedziałam, że musi pojawić się w najnowszym zestawieniu ciekawych miejsc w sieci. Mowa o wpisie poświęconym liście sklepów i lumpeksów, w których znaleźć można dobrej jakości, wełniane swetry. Jeśli jesteście w trakcie poszukiwań tej części garderoby, to wspomniany post na pewno Wam pomoże. :)

Lubicie banany? A co powiecie na przepyszny (i banalny w wykonaniu) chlebek bananowy? Przyznam, że od momentu poznania tego przepisu, tej rodzaj ciasta pojawił się na naszym stole już ok. 3 razy, więc naprawdę polecam! :)

Nie możecie też przegapić nowej strony w blogosferze, która widnieje pod etykietą „książki”. Mowa o booklicity, blogu, który mimo swojego młodego wieku już staje się kopalnią inspiracji w kwestii wciągających lektur, będących świetnym środkiem zapobiegającym jesiennej chandrze.

INSTAGRAM

W tej kategorii mam coś dla miłośników ciemnych barw na zdjęciach, które niezaprzeczalnie wyróżniają się wśród jasnych, instagramowych zdjęć. Tego typu, klimatyczne fotografie znajdziecie na profilu @moon_concept. Nie chcę zdradzać więcej, po prostu sprawdźcie. :)

Kolejny profil, który chcę Wam polecić, jest zupełnym przeciwieństwem tego, wspomnianego wyżej. Charakteryzuje się jasnymi, „prostymi” zdjęciami, które przywodzą na myśl skandynawskie konta na Instagramie. ALE @passion_shake należy do Polki, więc tylko się cieszyć!


INNE

Wkręciłam się w słuchanie podcastów, przyznaję. Zastanawiam się nawet nad stworzeniem osobnego posta, w którym zawarte byłyby moje ulubione odcinki różnych autorów. Co o tym myślicie?

Dzisiaj chcę Wam polecić pierwszy podcast Joanny Glogazy (nie mogę się doczekać kolejnego), w którym zdradza 10 rzeczy, które chciałaby wiedzieć, kiedy zaczynała swój biznes. Odcinek nie traktuje jednak tylko o biznesie, obok głównego tematu, Joanna wspomina także o tym, jak się zorganizować i o sile asertywności. :)

Mam też coś dla tych z Was, którzy podobnie do mnie preferują małe przestrzenie. :) Co prawda filmik prezentuje naprawdę mały „dom”, jednak w filmiku znaleźć można mnóstwo inspiracji w kwestii urządzania małych pomieszczeń w taki sposób, aby miały wszystko, co niezbędne, a mimo to nie były zagracone. :)

NA BLOGU

W związku z tym, że nie mogłam się zdecydować, który z tych dwóch postów, które pojawiły się na moim blogu, Wam polecić, podsyłam linki do obu. :)

Mowa oczywiście o wpisie, w którym podzieliłam się z Wami kilkoma zdjęciami z naszej ślubnej sesji zdjęciowej. Przyznaję, że tęsknię za noszeniem tej sukienki, ale fajnie jest być żoną! ♥

Kolejny post, z którym koniecznie musicie się zapoznać, poświęcony jest książkom na jesień, a powstał we współpracy z moimi ulubionymi, polskimi blogerami. Serdecznie zapraszam, znajdziecie w nim mnóstwo inspiracji!

Tradycyjnie dajcie znać, co szczególnie przypadło Wam do gustu z powyższego zestawienia! :)
A jeśli znacie proste przepisy na jesienne ciasta, koniecznie się nimi podzielcie (lub podajcie link do wpisu u siebie, w którym je znajdę). :)

ZOBACZ WPIS  ❭





📅     
Ciekawi Was, jakie książki czyta się jesienią? Poniżej znajdziecie kilka pozycji, które, zdaniem autorów polskich blogów, umilą Wam czas w akompaniamencie gorącego kakao i relaksującej muzyki.

Pierwszy raz tutaj? Śledź bloga na Facebooku, Bloglovin' lub Bloggerze, aby być na bieżąco! :)
Sądząc po wiadomościach, jakie otrzymałam od Was po publikacji wpisu na temat moich celów na najbliższe miesiące, nie jestem jedyną osobą, której jednym z planów jest czytanie większej ilości lektur. Jak widać deszczowe wieczory i pachnące woski w ceramicznych kominkach sprawiają, że każdy z nas poszukuje chwili relaksu i swego rodzaju ucieczki od jesiennej chandry. I bardzo mnie to cieszy! :)

Aby wykorzystać Waszą chęć inspiracji, postanowiłam zorganizować małą akcję, w którą zaangażowałam siedmioro blogerów, autorów jednych z moich ulubionych stron w sieci. Każdą z osób poprosiłam o podzielenie się swoją ulubioną (bądź ulubionymi) książką, będącą idealnym towarzyszem chłodniejszych dni. Poniżej znaleźć możecie wszystkie odpowiedzi, mam szczerą nadzieję, że któraś z zaproponowanych pozycji Was zainteresuje i trafi na listę książek do przeczytania – tak, jak to było w moim przypadku. :)



Andrzej Tucholski
andrzejtucholski.pl

„Jeśli pytasz się mnie o to, co warto poczytać jesienią to chciałbym też od siebie dodać rozróżnienie na książki, cóż, rozsądniejsze i odrobinę mniej rozsądne. W tej pierwszej kategorii przypomniałbym "Na zachodzie bez zmian" niesamowitego Ericha Marii Remarque. Nieśmiertelne dzieło, tym bardziej uderzające w serce czytelnika im mniej stabilnie prezentuje się otaczający nas świat. Fantastyczna, uzależniająca lektura w sam raz do wieczornej kawy i deszczu za oknem.

Z książek mniej rozsądnych z kolei gorąco rekomenduję "Red Rising" Pierce'a Browna. Proste, a zarazem szalenie satysfakcjonujące dziecko "Igrzysk Śmierci" i "Gry Endera" wraz z kolejnymi tomami rozwijającymi fabułę do skali godnej antycznego Rzymu lub, by zostać w literackich klimatach, Gry o Tron :) Moje najważniejsze odkrycie ostatnich lat.”


Monika Pryśko
www.tekstualna.pl

„Uwielbiam thrillery medyczne Tess Gerritse n i żałuję, że przeczytałam je wszystkie (chyba). Najlepsze kiedyś było to, że kończąc jedną książkę, wiedziałam, że zaraz zacznę kolejną i nie rozstanę się ze znanymi już bohaterami. Dlatego tak lubię serie. I to właśnie je polecam na jesienne wieczory!
Kiedyś Marcin Szczygielski zrobił super rzecz, bo połączył swoje książki w jedną – np. ,,Les Farfocles'' to wydanie, które zawiera dwa tytuły: ,,Nasturcje i ćwoki'' oraz ,,Farfocle namiętności''. Swoją drogą idealna propozycja dla tych, którzy lubią się smiać. Uwielbiam!

Wracając do serii... Kiedyś, a dokładniej 8 lat temu, podczas ferii zimowych, łyknęłam wszystkie książki Kalicińskej. Dawno jednak nie wciągnęły mnie ładne, ciepłe historie o miłości, natomiast sensacja, kryminały, szpiedzy i śledztwa – proszę bardzo. Na swojej półce mam Miłoszewskiego, Krajewskiego i oczywiście Lackberg (tę akurat w ilościach hurtowych) – czytam je seriami. Aktualnie jestem fanką Mroza i randkom z nim poświęcam swoje wieczory, a raczej z Joanną Chyłką. :)

A na koniec zmiana tematu. Tym kobietom, które potrzebują trochę łagodniejszych klimatów, z miłością w tle, polecam wszystko, co napisała Nora Roberts.”


Agnieszka Świetlik
lifemanagerka.pl

„Moją ulubioną lekturą na jesienne wieczory są książki z serii "Jeżycjada" Małgorzaty Musierowicz. Jakiś czas temu zaczęłam ją czytać od początku i powoli dozuję sobie tę lekturę, aby wystarczyła mi na jak najdłużej. Lubię w zimne wieczory ogrzewać się w cieple domowego ogniska głównych bohaterów. Wiele z poruszanych w tych książkach problemów nie traci na aktualności pomimo upływu czasu. To co uwielbiam w Jeżycjadzie to to, że czytając kolejne książki z serii dowiadujemy się, co słychać u bohaterów poprzednich części. Myślę, że jeszcze kiedyś wrócę do tych książek i za każdym razem tak samo przyjemnie będzie mi się je czytało.”


Agnieszka Wereszczaka
www.agwerblog.pl

„Jako miłośniczka książek bardzo się ucieszyłam kiedy Paulina poprosiła mnie o przygotowanie moich poleceń książkowych na jesień. W związku z tym mam dla Was trzy (no dobra, cztery) propozycje, które powinny Wam się spodobać na jesienne wieczory z ulubioną herbatą lub ciepłym kakao. Obowiązkowo z ciepłym kocykiem na kolanach. Zaskoczę Was pewnie tym, że nie będzie tu żadnego kryminału. To co? Lecimy!

"Dziewczyna, którą kochałeś", Jojo Moyes - jeżeli lubicie książki, w których przeplatają się historie z różnych czasów, to pozycja dla Was. Autorka wykreowała dwa światy, które doskonale się ze sobą przeplatają i uzupełniają. Smutna historia z czasów I wojny światowej, która wciąga od pierwszych stron, ma swoje konsekwencje w czasach współczesnych w życiu młodej dziewczyny, która niespodziewanie traci wszystko. To historia pewnego obrazu, pewnej miłości i walki o siebie. Zdecydowanie szybko wciąga, wzrusza i zostaje w pamięci.

"Szóstka Wron", Leigh Bardugo - i tu jest to moje małe oszustwo, bo chcę Wam polecić całą duologię. "Szóstka Wron", to dość niespotykana lektura. Czarne charaktery, wyrzutki społeczeństwa, ryzykowna gra, włamanie stulecia, masa przeszkód na drodze do celu i walka o ogromne pieniądze. Stworzony przez autorkę świat wciąga i angażuje czytelnika w historię sześciu głównych bohaterów, którzy mają swoje na sumieniu i wcale nie są uczciwi, szlachetni i idealni. W pierwszej części muszą dotrzeć i włamać się do niezdobytej twierdzy, a w drugiej walczyć o życie w wojnie, która toczy się w mieście, które, co prawda toksyczną miłością, ale kochają. Jeżeli lubicie fantastykę, to na pewno będzie coś dla Was.

"Światło, które utraciliśmy", Jill Santopolo - to powieść pełna miłości, której dynamizm i wyjątkowość wciąga już od pierwszych stron. Historia Lucy i Gabe'a jest trudna, bo wydarzenia z 11 września mocno odbiły się na każdym z nich, szczególnie, że właśnie wtedy się poznali. Oboje mają swoje marzenia, które chcą realizować, ale życie nie okazuje się dla nich łaskawe. Oboje muszą podejmować decyzje, które całkowicie odmienią życie ich obojga. Ich niesamowita więź wzbudza masę emocji, wzruszeń i pobudza do przemyśleń o własnych decyzjach. To książka dla osób, które wierzą w miłość od pierwszego wejrzenia i mają nadzieję, że przetrwa wszystko. Ale czy aby na pewno?”


Dorota Zalepa
kameralna.com.pl

„Książką, która zrobiła na mnie duże wrażenie, i którą polecam każdemu, kto próbuje wyciszyć się, zwolnić i wsłuchać się w siebie jest „Piękne życie. Jak nauczyłam się mówić nie, przestałam być idealna i odnalazłam spokój” Shauny Niequist. Autorka opisuje w niej długą drogę, którą przeszła od kobiety zabieganej, zmęczonej, cierpiącej na brak czasu dla siebie i bliskich, do osoby pogodzonej z własnym życiem, która odnalazła sposób na szczęście i poczucie spełnienia. Przestała spełniać oczekiwania innych, dążyć do perfekcji w każdej dziedzinie, nauczyła się mądrze wybierać. Pozwoliła sobie na bycie nieidealną mamą, żoną, pisarką, kobietą. Pozwoliła sobie na bycie prawdziwą.

Każdy z nas chce osiągnąć w życiu sukces, spełniać marzenia, podejmować różne wyzwania, które będą nas rozwijać. Czasami jednak by spełnić jedno marzenie, musimy zrezygnować z czegoś, co być może jest dla nas dużo ważniejsze. Dzięki tej książce zaczęłam dostrzegać plusy bycia niedoskonałą i prawdziwą, zwróciłam uwagę na swoje priorytety i zrealizowałam cele, które odkładałam przez bardzo długi czas. Polecam z całego serca!”


Kinga Bartkowiak
www.zaparzeciherbate.pl

„Lubię czytać debiutanckie powieści. To takie pierwsze, najpełniejsze spotkanie z pisarzem. Cieszę się, że mam przed sobą świeżą historię. Bo nawet jeśli dojrzewała ona w głowie autora przez kilka ostatnich lat, to jednak nadal ma w sobie świeżość. Nie znam osoby, która ją napisała, nie kieruję się swoimi opiniami na temat poprzednich publikacji. To fajne, czytelnicze doświadczenie, które warto powtarzać. Dlatego też cieszę się, że właśnie na samym początku tej jesieni w moje ręce przypadkowo trafiła książka „Tysiąc” Dagmary Andryki. Zauważyłam ją w bibliotece. Już miałam wychodzić, gdy w oczy rzuciła mi się piękna, błękitno-granatowa okładka.

Dziennikarka Marta Witecka, główna bohaterka powieści „Tysiąc”, jedzie do Żarnowca, aby zgromadzić materiały do reportażu. Z powodu awarii samochodu postanawia zatrzymać się na noc w małej miejscowości Mille. Już pierwszej nocy mieszkańcy budzą w niej niepokój i podejrzenia. Okazuje się, że naprawa samochodu wymaga sprowadzenia części i Marta będzie musiała zostać w Mille co najmniej kilka dni. Nie jest tam jednak mile widziana, o czym przekonuje się niemal na każdym kroku. Jej małe dziennikarskie śledztwo doprowadza do rozwiązania, którego się nie spodziewała: mieszkańcy Mille wierzą w klątwę. Jeśli liczba tutejszych przekroczy 1000, wówczas jeden z nich musi umrzeć. Czyje miejsce zajmie Marta? Czy uwierzy w klątwę? A może udowodni mieszkańcom, że tajemnicze zbiegi okoliczności mają całkiem racjonalne wytłumaczenie? Od debiutanckiej powieści Dagmary Andryki trudno się oderwać. Jeśli lubisz atmosferę niewyjaśnionych spraw, małych miasteczek i brutalnych zbrodni, ta książka jest dla Ciebie. A na dodatek jej akcja rozgrywa się jesienią :).”


Kamila Mraz
www.cammy.com.pl

„Idealna książka na jesienne wieczory?
"Biegnąca z wilkami", której autorką jest Clarissa Pinkola Estés dotyka ona wewnętrznego życia oraz duszy kobiety. Z pewnością nie jest to utwór lekki i prosty. Jest to pozycja niezwykle wymagająca, głęboka i przemyślana. Wiele w niej odniesień kulturowych oraz refleksji ze świata psychologii. Clarissa w swojej książce, której napisanie pochłonęło jej dwadzieścia jeden lat, odkrywa przed nami różnorodność międzykulturowych mitów, baśni i legend, wskazuje na ich znaczenie w naszym życiu i podkreśla jak ważny w każdej z nas jest Archetyp Dzikiej Kobiety - kobiety bez maski i sztucznej tożsamości. Ta książka już stała się moim towarzyszem, ponieważ otwiera we mnie sfery, których dotąd sama nie znałam. Porusza mnie i niezwykle fascynuje, a także zmusza do myślenia i rozważań. Polecam każdej kobiecie, która chce zajrzeć w głąb siebie. Jednak warto mieć świadomość, że ta podróż nie zawsze będzie łatwa i zrozumiała. Czasami należy zrobić przystanek, przemyśleć, poszukać nowych znaczeń i dopiero do niej wrócić.

"Pozwól, że Ci opowiem. Bajki, które nauczyły mnie jak żyć." - książka idealna na spokojny, jesienny wieczór… Pełna wartościowych i terapeutycznych historii. Przykładowa historia: "Były kiedyś dwie żaby, które wpadły do naczynia pełnego…śmietany. Od razu zdały sobie sprawę w jak beznadziejnej sytuacji się znalazły – utrzymanie się dłuższy czas na powierzchni gęstej masy było niemożliwością. Początkowo dwie żaby przebierały łapkami w śmietanie, aby dotrzeć do brzegów niewielkiego naczynia, niestety każda próba kończyła się wielkim rozczarowaniem. Traciły nadzieję i pomału tonęły… Jedna z żabek, nagle powiedziała na głos: – Już dłużej nie mogę. Stąd nie ma wyjścia. Nie chcę przedłużać mojego cierpienia i tak umrzemy. Nie ma sensu się męczyć! I poddała się… Po chwili była już na dnie białej, gęstej masy. Druga żaba obserwując koleżankę, chwilę zamyśliła się i wykrzyknęła: – Nie ma stąd wyjścia! Tutaj nie można ruszyć się w żadną stronę, ale nie chcę umierać! Będę walczyć do ostatniego tchu. Mijały kolejne godziny, a żaba przebierała łapkami w tym samym miejscu. I nagle śmietana zamieniła się w…masło!"

Z całego serca polecam Ci również dwie pozycje: "Pełnia życia" Agnieszki Maciąg oraz "Czyje jest nasze życie?" Olgi Drendy i Bartłomieja Dobroczyńskiego. Z nimi Twoje wieczory będą wyjątkowe... ”
lista ksiazek na jesien

Nie zapomnijcie napisać, czy któryś z tytułów szczególnie zwrócił Waszą uwagę (mam cichą nadzieję, że tak)! :)

Chciałam jeszcze raz bardzo podziękować wszystkim zaangażowanym w akcję za chęć wzięcia w niej udziału i poświęcenia swojego czasu na odpowiedź. :) ♥

Koniecznie napiszcie, jakie książki Waszym zdaniem mogą umilić jesienne wieczory! :)
Dajcie też proszę znać, czy lubicie tego typu przedsięwzięcia, w których udział biorą też inni twórcy. Mam w planach kilka innych projektów, więc jestem ciekawa Waszego zdania na ten temat. :)

ZOBACZ WPIS  ❭





© 2012 - 2017 SIMPLISTIC. Wszystkie prawa zastrzeżone!@ SIMPLISTICBLOG