SIMPLISTIC – blog lifestylowy

Ulubieńcy - tusze do rzęs & książki


Hey! Zdaję sobie sprawę z tego, że zupełnie nic nie łączy ze sobą kosmetyków i książek, ale postanowiłam poświęcić temu tematowi jeden wspólny post. Nie będę się rozpisywać nad nic nieznaczącymi kwestiami, tylko przechodzę do głównych wątków bloga...


Znana już chyba wszystkim maskara firmy Miss Sporty zawładnęła i moim sercem i to już dość dawno. Jej cena nie wskazuje na to jak świetna jest. Idealnie wydłuża rzęsy i nie ma tu mowy o grudkach i ich sklejeniu. Po prostu tusz - ideał, przynajmniej mój. :) Kosztuje ok. 15 zł w drogerii Rossmann.

Kolejną maskarę otrzymałam do testowania w wakacje w ramach współpracy i od tego czasu nieustannie towarzyszy mi przy codziennym makijażu. Ma malutką szczoteczkę, dzięki czemu możemy dotrzeć do najmniejszych zakamarków oka. Zawsze miałam problem z pomalowaniem dolnych rzęs. A teraz? Dosłownie - no problem! Nie pamiętam ile dokładnie kosztuje, ale wystarczy wpisać w Google maskara GRASHKA.

4 ulubione książki, które dotychczas przeczytałam.

Książki przeważnie czytam w drodze na uczelnie, tj. w pociągu, gdzie mam ponad pół godziny na poświęcenie danej lekturze. Ta książka jednak wciągnęła mnie na tyle, iż czytałam ją w drodze do szkoły, po powrocie, przed snem, dosłownie nie mogłam się od niej oderwać. Jeśli ktoś z Was zna Danielle Steel wie, że jej książki opierają się na romansach, banalnych historiach (dzisiaj tak twierdzę) itp. Jednak owa lektura różni się od innych. Przyznam, że nad żadną książką nie płakałam równie mocną jak nad tą. Podczas podróży musiałam kilkukrotnie przerywać czytanie, gdyż jej dalsze studiowanie groziło wybuchem płaczu.

Jest to idealna książka dla osób kochających romanse, piękne (ale tragiczne historie) i wszystko co jest synonimem słowa miłość.

Za czytanie tej powieści zabrałam się głównie z tego względu, iż przewijał się w niej wątek Titanica, którego historia niemożliwie mnie interesuje (tak, ubóstwiam film "Titanic"). Poświęcony jest mu oczywiście tylko fragment książki, ale nie zmienia to faktu, iż miał duży wpływ na dalsze losy bohaterów, których... było sporo. Nie jest to jednak kolejna książka o nieszczęśliwej miłości dwóch kochanków. Głównym elementem jest ciepło rodzinne, kochające się rodzeństwo itp. Gdy zorientowałam się, że nie będzie tu po raz kolejny 3/4 stron poświęconych tzw. love story, odetchnęłam z ulgą, niestety - za wcześnie. Tu również wylałam sporo łez, jest to naprawdę tragiczna historia (cieszę się, że nie na faktach). 
Tak jak powyżej, polecam ją osobom, które lubią książki chwytające za serce i po których skończeniu nadal będzie się wspominało głównych bohaterów.

Po romansach nadszedł czas na kryminały. Książki Coben'a pochłaniam jednym tchem. W ostatnim czasie przeczytałam ich ok. 6 i uważam, iż "Bez pożegnania" jest najlepszą z nich. Chyba tu o tym wspominałam, ale powtórzę się - dosłownie do ostatniego zdania nie jest się świadomym prawdziwego stanu rzeczy. Jeśli nikt z Was nie przeczytał żadnej z jego powieści, a jedyną rzeczą, która go blokuje jest fakt, iż "nie lubi tego typu książek", to... myli się. Ja też tak myślałam, ale Coben zmienił wszystko. Na chwilę obecną nie wyobrażam sobie wrócić do lektur typu tych, które pisze Danielle Steel, gdyż po prostu w porównaniu do tego, co czytam teraz uważam, iż są one płytkie i... nudne.

Polecam wszystkim, bez względu na upodobania literackie. 

Druga książka, zaraz po powyższej, która przeczytałam i uznałam za najlepszą. Co prawda sprawy w niej nie są aż tak zawikłane jak w tej pierwszej i w pewnym momencie człowiek podświadomie zaczyna podejrzewać, kto co mógł zrobić, ale nie zmienia to faktu, iż czyta się ją naprawdę fajnie i tak jak inne książki Harlan'a - wciąga. Chce się je czytać godzinami i mieć już za sobą tą ogromną ciekawość, która ze strony na stronę rośnie. 

Polecam fanom kryminałów, żartów i wielbicieli "bycia trzymanym w napięciu".









Nie są to oczywiście jedyne książki, które w życiu przeczytałam. Ogólnie czytam (myślę, że) sporo. Jest tak głównie za sprawą tego (o czym już wcześniej wspomniałam), że dużo jeżdżę pociągiem - dziennie spędzam w nim ponad godzinę - i wydaje mi się, że bez książki po prostu zanudziłabym się na śmierć. 
Powyżej nie przedstawiłam Wam Sagi Zmierzch, bo uznałam, iż nie ma to sensu, gdyż ci, którzy są ze mną dłużej, wiedzą, że ją uwielbiam. I swoją drogą - nie mogę się doczekać 16 listopada! Są tu jacyś fani? :>

Zapraszam również do polubienia mojego bloga na Facebook'u.

Pozdrawiam!

19 komentarzy

  1. Też nie mogę się doczekać 16 listopada! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Oo nie znam tych książek

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna piosenka <3
    ten pierwszy tusz kiedyś miałam i też mi się podobał ;)
    a co do książek to ja teraz czytam "50 twarzy Gray'a" i jak narazie mi się podoba, ale przeczytałam dopiero 130stron ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. czytałam bez pożegnania :D

    OdpowiedzUsuń
  5. kocham Danielle Steel :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczna notka.:D
    Zapraszam Cię do mnie:
    www.modamuzyka-officalisabella.blogspot.com
    www.glamour-fashion-newyork.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. też czekam na 16tego;) lubię czytać ale obecnie mało jeżdżę komunikacją miejską i czasu coraz mniej, więc zarywam nocki by czytać:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też czekam na ostatnią część, Sagi Zmierzch! ^^
    Lubię książki Cobena, pozdrawiam! :>

    OdpowiedzUsuń
  9. Też nie mogę się doczekać ostatniej części Zmierzchu :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie, jeśli Ci się spodoba to zapraszam do obserwowania i komentowania :*

    OdpowiedzUsuń
  10. zadnej z tych ksiazek nie czytalam, a czytac uwielbiam wiec po zacheceniu pewnie siegne po nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Adele :)
    Muszę się rozejrzeć za jakims fajnym tuszem...

    OdpowiedzUsuń
  12. Też lubię Sagę Zmierzch ! :3 wciągająca seria książek po pierwszej chcesz następna i tak do końca. :P

    OdpowiedzUsuń
  13. nie miałam żadnego z tych tuszy, ale może kiedyś będę miała okazję sprawić jakie są.
    "Miłość silniejsza niż śmierć" czytałam i spodobała mi się nawet:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jesteś otagowana w Liebster Blog i Blogowa Zabawa. Zapraszam do notki z tagiem jak i poprzedniej z relacją imprezy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. chętnie coś przeczytam z tych książek, które pokazałaś :)
    obserwuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oł oł mainne tusz xD
    TEŻ GO UŻYWAM I JESTEM W MAIRE ZADOWOLONA :)
    http://ameliawyrwass.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Tych tuszy nie używałam, za to książki Cobena również uwielbiam. A już zwłaszcza serię z Myronem Bolitarem i jego niezastąpionym kompanem Winem ^^ Mogłabym do nich wracać bez końca ;) Chociaż "Bez pożegnania" też czytałam. Świetna książka ;)
    A co sagi Zmierzch... przeczytałam wszystkie części, widziałam wszystkie filmy... choć szczerze nie widzę w tej serii nic zachwycającego. Ostatni film jak dla mnie nudny... chociaż i tak chętnie przejdę się do kina na ten ostatni ^^
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń

© 2012 - 2017 SIMPLISTIC. Wszystkie prawa zastrzeżone!@ SIMPLISTICBLOG