SIMPLISTIC – blog lifestylowy

W tym wpisie przedstawiłam woski Yankee Candle, które wpadły w moje ręce, a dzisiaj pokrótce powiem który jest moim ulubieńcem, a który niestety nie przypadł mi aż tak do gustu.

W związku z powyższym, nie przedłużając mówię (a raczej piszę - no nie da się ukryć), iż moim zdecydowanym faworytem z czwórki zapachów, które posiadam jest... Wedding Day. Jest to delikatny, lekko kwiatowy, ciepły aromat wprowadzający nas w nieco melancholijny nastrój.
Który natomiast nie przypadł mi do gustu (tutaj małe sprostowanie - w sformułowaniu "nie przypadł mi o gustu" nie chodzi mi o to, iż zapach ten jest totalnie beznadziejny i nie mogę wytrzymać w pomieszczeniu, gdy czuć go w powietrzu, pisząc to mam na myśli fakt, iż według mnie jest on najsłabszy z tych, które mam ja)? Zdecydowanie jest nim Soft Blanket co, przyznam szczerze, nieco mnie zaskoczyło zważywszy na pozytywne recenzje, które możemy czytać na jego temat. Po dłuższym wdychaniu po prostu boli mnie głowa, jest on według mnie za bardzo "proszkowy".

Przy okazji na zdjęciach zobaczyć możesz mój pomysł na przechowywanie wosków, dzięki któremu poza urozmaicaniem naszego wnętrza pięknymi zapachami, również są jego ozdobą.

A jaki zapach Tobie kojarzy się z jesienią?

P.S. Jeśli szukasz idealnego, bordowego lakieru do paznokci, to radzę udać się na stoisko firmy Golden Rose, która w swojej serii Rich Color (mojej ulubionej!) ma właśnie taki odcień! :)

15 komentarzy

  1. Ostatnio widze je wszędzie, bloggerki szaleją :) Wyglądają fajnie, jestem ciekawa jak pachną. Kupujesz przez internet ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam je w sklepie stacjonarnym, ale niebawem prawdopodobnie skuszę się na kilka innych zapachów już za pośrednictwem Internetu. :)

      Usuń
  2. Odkąd wróciłam na bloggera to chyba się ode mnie nie uwolnisz, bo komentuje Ci prawie każdego posta haha :) Najlepszy jesienny zapach jak dla mnie to cynamon!

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie nie stać na takie świeczki i lubię równie mocno zapachówki z Reala albo Pepco, a co.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Yankee pachną przecudnie! Sama mam ich 3 woski i jedną świeczkę! Chociaż i tak uważam że najlepsze są świeczki zapachowe i ikei :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Yankee Candle są wyjątkowe!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy Post :) Myślę że ty też zostawisz po sobie ślad ;*
    Zapraszamy do nas Bedzie Bardzo nam milo za (Obserwowanie ) :D
    http://amrosse.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam tylko jeden wosk, niemniej jednak jestem ciekawa innych zapachów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja akurat nie miałam jeszcze okazji skorzystać z Yankee Candle,ale przyznam,że chyba niebawem sie na to skuszę ^^ Niestety nigdzie w sklepach nie umiem tego znaleźć,a przez internet trochę boję się zamawiać.Chodzi głównie o to,że zamawiając z internetu nie będę wiedziała jaki zapach ma dana świeczka,a mnie niesttey bardzo często boli od tego głowa,a tak mogłabym dotknąć i powąchać mniej więcej wyczuć zapach ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie używałam, bo wydają mi się trochę za drogie, ale mam nadzieję, że wkrótce będe mogła je wypróbować :)
    http://modajestnaszapasja.blogspot.com/2014/10/birthday.html
    Zapraszam na nowy, urodzinowy post :)
    Każdy komentarz i obserwacja motywuje do dalszej pracy!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi z jesienią kojarzy się zapach cynamonu:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Kradnę pomysł na przechowywanie wosków :D Ja ostatnio w sklepie stacjonarnym wąchałam wosk Soft Blanket i wydawał się przepiękny... Boje się tylko, że może boleć mnie po nim głowa, bo jestem na to strasznie wrażliwa :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale swietny blog daje obs :)
    Co do postu jest wprost genialny! Rozwiazalas moj problem haha :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Te woski mają cudowne zapachy: )

    OdpowiedzUsuń

© 2012 - 2017 SIMPLISTIC. Wszystkie prawa zastrzeżone!@ SIMPLISTICBLOG