SIMPLISTIC – blog lifestylowy

Wreck This Journal
Przyznaję się bez bicia, przed pojawieniem się polskiej wersji Dziennika nie miałam pojęcia o istnieniu takiej książki i szczerze powiedziawszy już nawet nie pamiętam jak natknęłam się na nią po raz pierwszy. Wiem jedno - nie było jej w Empiku, gdy zdecydowałam się na jej kupno, a fakt, że była ona wykupiona do ostatniego egzemplarza tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że... jest ona czymś co po prostu trzeba mieć.

Aktualnie jestem na etapie przeglądania zadań zawartych na poszczególnych stronach i jestem pod wrażeniem pomysłowości autorki co do destrukcji książki. Oczywiście mam w planach informować Cię na bieżąco o mojej wersji "kreatywnej destrukcji" na moim profilu na Instagramie, którego (przy okazji) zachęcam do obserwowania - @its_paulinab.

Nie mogę też nie wspomnieć o cudownym dodatku, który znalazł się w paczce - spersonalizowany list, który wywołał ogromny uśmiech na mojej twarzy. Dziękuję serdecznie ekipie Zniszcz Ten Dziennik! ♡

A czy Ty spotkałaś się już z Dziennikiem? Co o nim sądzisz?

P.S. Natknęłam się dzisiaj na genialny profil na Instagramie: simplicityhabit, który idealnie wpasuje się w gusta osób, które preferuję minimalistyczne podejście do fotografowania obiektów, tj. takich jak ja. Polecam!

20 komentarzy

  1. Spotkałam się z tym dziennikiem wielokrotnie i jest to naprawdę świetna sprawa! Z tego co zauważyłam, ludzie są przez to o wiele bardziej kreatywni, co moim zdaniem jest bardzo fajne. Zbieram się do kupienia tej książki już długi, długi czas, ale chyba jednak wolę wersję anglojęzyczną.
    Buziaki, Ola
    http://little-wonderland-by-ola.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Twój post przekonał mnie już w 100%, że ja też muszę go mieć :D

    simplicityhabit- niby okej, ale jednak trochę za bardzo monotonne te zdjęcia, niby każde inne, a jak się patrzy to każde takie samo, Zdjęcia wykonane pięknie, ale jednak szybko znudziłoby mi się ich oglądanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że szybko zyskał popularność! Świetna sprawa, sama myślę nad jego kupnem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawe, może też się kuszę na ten dziennik : )

    OdpowiedzUsuń
  5. Już na prawdę wiele słyszałam i czytałam na temat tego dziennika. Początkowo myślałam, że to kolejny zwykły badziew, na który nastolatki mają popyt "bo jest modny". Jednak przeglądając posty wielu bloggerek, utwierdziłam się w przekonaniu, że bardzo się pomyliłam. Aż chyba sama się skuszę na zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Owszem, spotkałam się z nim ale nie zachwycił mnie na tyle bym po niego sięgnęła.

    OdpowiedzUsuń
  7. zetknęłam sie już z tym dziennikiem na innych blogach, musze powiedzeć że pomysły na destrukcje nawet fajne, ale nie wiem czy ja zdecydowałabym sie w ten sposób niszczyć jakąś książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam o tym dawno temu gdzieś na brytyjskim youtubie, właśnie się zastanawiam nad jego kupnem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszyscy o nim mówią! Też chcę go mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja słyszałam o nim na długo zanim wszedł na polski rynek i choć wstępnie byłam nim zachwycona, aktualnie nie mam żadnej ochoty na marnowanie pieniędzy na taką książkę, wolę sobie w Heroesy III pograć, a co.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja już od jakiegoś czasu czytuję na różnych blogach o tym dzienniku, ale nie jestem zdecydowana na jego kupno, głównie dlatego że takie rzeczy szybko mi się nudzą i nie mam na to czasu, po dwóch-czterech zadaniach rzuciłabym go w kąt :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Chcę kupić tą książke :)
    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  13. Dopiero dzisiaj się o nim dowiedziałam, i już go sobie zamówiłam na ebayu : ) Osobiście bardzo lubię bazgrolić i wyżywać się artystycznie, dlatego myślę, że polubimy się, a 6,5f to prawie nic :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja już dwa albo trzy lata temu chorowałam na ten dziennik, tyle że był bardzo drogi, a teraz kiedy jest tani jak na ironię losu przystało również nie mogę sobie na niego pozwolić :)...

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja wiedziałam że istnieje taka książka i od dawna miałam chęć ją kupić. Ostatnio nawet byłam w Empiku po pojawieniu się tej polskiej wersji, ale nie wiem dlaczego jej nie kupiłam. Kusi mnie to niesamowicie, chyba będę musiała w końcu ulec tej pokusie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Wydaje mi się,że to fajny sposób na rozwijanie naszej kreatywności :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja jeszcze nie spotkałam się z takim Dziennikiem ale wydaje się fajny ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Wydaje się być na prawdę godny zakupu. Bardzo mi się twój blog podoba :)
    Obs. na instag. :)
    Pozdrawiam i życzę udanego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Właśnie mam zamiar sobie tą książkę kupić, tylko czekam aż otworzą empik w moim mieście. Muszę jeszcze czekać do 30 listopada. :)

    OdpowiedzUsuń

© 2012 - 2017 SIMPLISTIC. Wszystkie prawa zastrzeżone!@ SIMPLISTICBLOG