SIMPLISTIC – blog lifestylowy

I'm back!
Za mną jeden z najintensywniejszych weekendów jakie miałam okazję do tej pory przeżyć. O swoich planach wspominałam Ci w tym wpisie, aktualnie jest już niestety po wszystkim. Wiesz jak to jest gdy praktycznie odlicza się dni do jakiegoś wydarzenia, a gdy jest już po wszystkim odczuwasz lekką pustkę i niedowierzanie, że to już się stało? Ja mam tak właśnie teraz. 

Dla niektórych odwiedzenie Londynu nie jest czymś wyjątkowym, dla mnie wręcz przeciwnie i szczerze powiedziawszy (lub napisawszy, jak kto woli) nadal nie wierzę, że miałam okazję zobaczyć na własne oczy to piękne miasto, bo... tak, Londyn jest piękny.

Wszystkie zdjęcia z mojego krótkiego pobytu pojawią się w następnym wpisie (lub w dwóch następnych, jeszcze nie do końca wiem jak to przedstawię), jednak uprzedzam, nie będzie tam nic odkrywczego (tak mi się przynajmniej wydaje). 

A na co Ty bardzo czekałaś, a gdy było po wszystkim żałowałaś, że to... już?


13 komentarzy

  1. Taak, znam to uczucie! Jak to powiedziała Ania z Zielonego Wzgórza "Oczekiwanie na coś to już połowa radości." :)
    W tamtym roku miałam okazję być w Londynie, uwielbiam to miasto!

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowicie zazdroszczę pobytu w Londynie, marzę o tym od kilku lat..

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze, lepiej się czytało Twoje wpisy kiedy były adresowane w formie wieloosobowej ("wam", "was" zamiast "ciebie", "tobie"...)

    Czekam na zdjęcia ze zniecierpliwieniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, wezmę to pod uwagę pisząc kolejne posty! :)

      Usuń
    2. Właśnie lepiej jest, jak zwracasz się bezpośrednio do czytelnika, a nie do nieokre slonej w czasoprzestrzeni grupy widmo.

      Usuń
  4. jak odwiedzenie Londynu być niczym wyjątkowym
    To jedno z moich największych marzeń!
    Czekam na zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja nie miałam okazji jeszcze odwiedzić Londynu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oczywiście, że jestem z Piły :) Co do tych pomadkach w kredce - polecam czerwień. Cudo! :) trzymaj się cieplutko w te chłodne dni :*

    OdpowiedzUsuń
  7. W Londynie byłam raz w swoim życiu i powiem, że bardzo mi się podobało. Choć i tak kocham Edynburg i bardzo chciałabym się tam przenieść na studia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie odwiedzanie nowych miejsc samo w sobie jest niesamowitym przeżyciem. Nawet jeśli nie ma tam niczego niezwykłego, to ja i tak jestem oczarowana otoczeniem, widokami i wszystkim, co do tej pory było mi obce. Wiele razy gdy coś następuje w moim życiu, pewne wydarzenie ale później się kończy, żałuję że tak szybko to mija, ale mam nadzieję że te lepsze wydarzenia jeszcze się powtórzą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja w następnym roku planuje wycieczkę do Londynu, nie mogę się doczekać :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Borze, jak się stęskniłam!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Znam to uczucie, towarzyszy mi bardzo często, nawet przy błahych sytuacjach. :)

    OdpowiedzUsuń

© 2012 - 2017 SIMPLISTIC. Wszystkie prawa zastrzeżone!@ SIMPLISTICBLOG