SIMPLISTIC – blog lifestylowy

Opinia na temat dwóch wystaw w Warszawie
📅     

Opinia na temat dwóch wystaw w Warszawie

titanic the exhibition
Przyznam szczerze, że post ten pisany jest pod wpływem impulsu i, można powiedzieć, „na szybko”. Dzisiaj wróciliśmy z naszego weekendowego wypadu do stolicy (która swoją drogą bardzo nam się podoba), w celu spędzenia kilku chwil z dobrymi znajomymi. Oczywiście nie obyło się bez chociażby minimalnego zwiedzania – i właśnie o tym będzie dzisiejszy wpis, a dokładniej o dwóch wystawach, które mieliśmy okazję zobaczyć. Niestety nie mam zdjęć ani jednej, ani drugiej. Dlaczego? Tego dowiecie się z dalszej części notki.
Titanic the Exhibition
Nigdy nie ukrywałam, iż wszystko, co związane jest z „niezatapialnym” Titanikiem bardzo mnie interesuje, w związku z tym nie mogłam nie poświęcić odrobiny czasu wystawie z nim związanej, którą od kwietnia do października zobaczyć można w budynku Pałacu Kultury i Nauki. Naprawdę nie chcę się nad nią rozwodzić, gdyż szkoda mi Waszego czasu na coś, co mnie jednym słowem rozczarowało. Począwszy od biletów (ulgowych!), które w weekend kosztują 40zł, a skończywszy na ostatecznym zmęczeniu oglądaniem zdjęć osób, które, mówiąc szczerze, chyba nikogo nie interesowały (dobra, wiem, że o zmarłych źle się nie mówi, ale serio rolą ich historii było chyba tylko „zapchanie dziury”). Jeśli ktoś z Was w planach miał udanie się w to miejsce w celu zobaczenia rzeczy pochodzących z wraku statku, to i tutaj Was rozczaruję – większość to repliki, a jeśli coś rzeczywiście jest oryginałem to niespecjalnie zwracającym na siebie uwagę. Dodatkowo nie można robić zdjęć – podejrzewam, że organizatorzy zdawali sobie sprawę z tego, że same fotografie zniechęcą potencjalnych zwiedzających do zaglądnięcia tam. Podsumowując – n i e  p o l e c a m.
Niewidzialna Wystawa
Kolejną (i ostatnią dzisiaj ;)) wystawą była „Niewidzialna Wystawa”, której celem jest uzmysłowienie zwiedzającym tego, jak czuje się człowiek niewidomy. Oczywiście nie jest to dobre miejsce dla osób bojących się ciemności, gdyż... no jest tam naprawdę, naprawdę ciemno, co na początku wywołuje lekkie nudności i zawroty głowy, które (Bogu dzięki!) po chwili znikają. Nie chcę zdradzać Wam szczegółów, bo nutka tajemnicy odgrywa w tej kwestii ogromną rolę. Oczywiście nie ma tutaj możliwości robienia zdjęć – chyba nie muszę tłumaczyć powodu. ;) Powiem tylko, że jeśli będziecie mieć kiedykolwiek możliwość „zwiedzenia” tej wystawy (jest ona jedyną w Polsce), to nie wahajcie się ani chwili, naprawdę warto!

Jak widać, dzisiejszy wpis jest czysto informacyjny, a to z tego względu, iż lubię, gdy polecane są mi miejsca godne uwagi, pomyślałam więc, iż wśród czytelników itspaulinab.pl z pewnością znajdą się osoby, które zaciekawią powyższe pozycje. Ciekawa jestem też czy znacie wspomniane wystawy lub, czy możecie mi polecić lokalizacje, które koniecznie powinnam zobaczyć (np. w Poznaniu)? :)

Post przypadł Ci do gustu?
Polub go lub udostępnij znajomym:






6 komentarzy

  1. Szkoda, że wystawa Titanica Cię rozczarowała i dobrze, że o tym napisałaś.. Może dzięki temu ktoś nie straci pieniędzy na bilety..

    OdpowiedzUsuń
  2. W Madrycie również była wystawa Titanica i mnie się nawet podobała!! Pozdrawiam!!

    http://www.ladyagat.com/2016/06/culotte-for-summer/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaintrygowała mnie ta "Niewidzialna Wystawa". Nie słyszałam o niej wcześniej. To może być nietypowe i bardzo ciekawe doświadczenie. Nie mieszkam w Warszawie, ale od jakiegoś czasu myślałam, ze fajnie byłoby zorganizować sobie jakiś weekendowy wypad do stolicy, jeżeli to dojdzie do skutku, to będę chciała tę wystawę odwiedzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przeciągu ostatnich sześciu miesięcy w Warszawie byłam dwa razy i naprawdę polecam. :) A "Niewidzialna Wystawa" będzie świetnym urozmaiceniem zwiedzania stolicy. :)

      Usuń
  4. chciałem się wybrać na wystawę Titanica, ale skoro nic nadzwyczajnego to chyba odpuszcze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda czasu i pieniędzy. ;) Polecam wybrać się na tą drugą. :)

      Usuń

© 2012 - 2017 SIMPLISTIC. Wszystkie prawa zastrzeżone!@ SIMPLISTICBLOG