SIMPLISTIC – blog lifestylowy

📅     

Najlepsze kosmetyki (kwiecień – czerwiec 2016)

Ostatni wpis z kosmetycznymi ulubieńcami pojawił się w marcu, doszłam więc do wniosku, iż nadszedł czas na podzielenie się z Wami opinią na temat produktów, które stały się niezbędnikami w mojej kosmetyczce. Są to kosmetyki zarówno pielęgnacyjne, jak i do makijażu, w związku z tym post składać się będzie z dwóch części – makijażowej i pielęgnacyjnej (wybaczcie powtórzenie ;)). 

Wszystkie produkty, które widzicie poniżej testowałam min. 1,5 miesiąca, dzięki czemu wyrobiłam sobie solidne (i pozytywne!) zdanie na ich temat. 
Pielęgnacja
żel oczyszczający do mycia twarzy
AA, Żel oczyszczający do mycia twarzy
Zauważyłam, że bardzo często na blogu recenzuję żele do mycia twarzy i równie często lądują ode w ulubieńcach. Ten stosuję od dobrych kilku miesięcy (drugie opakowanie) i muszę przyznać, iż poza wydajnością i pięknym zapachem bardzo dobrze radzi sobie z usuwaniem makijażu. Nie podrażnia oczu, co może być dobrym znakiem dla osób wrażliwych, a po jego użyciu nie odczuwa się dyskomfortu związanego ze ściągnięciem skóry. 

barwa siarkowa krem siarkowy
Barwa Siarkowa, Krem siarkowy długotrwale nawilżający
Produkt ten opisałam już w październikowym poście z recenzją obu kremów z serii Barwa Siarkowa. Nie wspomniałam wtedy jednak (bo nie posiadałam takiej wiedzy) o tym, iż kosmetyk ten jest g e n i a l n ą bazą pod makijaż! Stosuję go zarówno na noc, jak i na dzień przed nałożeniem podkładu i właśnie dzięki niemu mam pewność, iż mój makijaż twarzy przez cały dzień będzie wyglądać tak samo, jak w momencie nakładania.
Jeśli więc borykacie się z problemem „znikania” fluidu, koniecznie wypróbujcie ten krem i uwierzcie mi na słowo – pomaga! 
killys silikonowa szczoteczka
KillyS, silikonowa szczoteczka do mycia i masażu twarzy
Mam wrażenie, ze o tym produkcie powiedziano już wszystko, gdyż nie da się ukryć, iż od jakiegoś czasu podbija internet. Szczerze mówiąc nie dziwi mnie szum wokół tej szczoteczki, gdyż jest ona świetnym pomocnikiem podczas mycia twarzy, a dzięki wypustkom również masuje naszą skórę. Aktualnie nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez jej użycia, a jej niska cena (poniżej 10 zł) sprawia, że jeszcze bardziej ją lubię!
Makijaż
lovely rozświetlacz
Lovely, Rozświetlacz
Przyznaję, że nigdy nie używałam rozświetlacza i dopiero teraz wiem, jakim to było błędem. Ten z dzisiejszego wpisu wpadł mi w oko podczas przeglądania kosmetycznych profili na Instagramie, gdyż to właśnie tam robił furorę (zwłaszcza podczas rossmannowskich prosmocji -49%). Długo się nie zastanawiając postawiłam na zakup wersji złotej i... nie żałuję!
Używam go na kości policzkowe, grzbiet i czubek nosa, brodę i nad górną wargą. Dzięki niemu twarz wygląda młodziej, promienniej i dużo bardziej świeżo. Jeśli więc wydaje się Wam, iż Wasz makijaż sprawia wrażenie zbyt „ciężkiego”, spróbujcie trików z rozświetlaczem – pozytywny efekt gwarantowany!

essence make me brow
Essence, Make me brow
Zakup żelowej maskary do brwi miałam w planach już od jakiegoś czasu, a gdy tylko jedna z moich ulubionych blogerek – Basia z bloga Call Me Blondieee podzieliła się swoją pozytywną opinią na temat tego z Essence, od razu wiedziałam że będzie mój.
Dzięki temu kosmetykowi codzienny makijaż trwa dużo krócej, gdyż to właśnie z brwiami „męczyłam” się najbardziej. Aktualnie wystarczy pomalowanie nim włosków i nadanie kształt brwiom, aby wyglądały naturalnie, a jednocześnie podkreślały rysy twarzy. Do wyboru mamy dwa odcienie – dla blondynek i dziewczyn o ciemniejszych włosach, ja mam tę drugą wersję i jest idealna. Niestety produkt ten ma jeden minus – dostępność, ma się wrażenie, iż został wykupiony w każdej drogerii z szafą tej marki.
Jeżeli zdecydujecie się na jego zakup, pamiętajcie o cierpliwości podczas poszukiwań, jednak gwarantuję, że żel wynagrodzi Wam ten „trud”. :)


Znacie któryś z przedstawionych wyżej produktów? Jeśli jeszcze nie miałyście okazji ich testować, a aktualnie kończy Wam się podobny kosmetyk, to serdecznie zachęcam do zakupu, któregoś z nich – naprawdę warto! :)

Postanowiłam także dzielić się z Wami swoją pasją do grafiki komputerowej i w związku z tym w górnej części bloga znaleźć możecie zakładkę „Pobierz”, w której znajdziecie plakaty nadające się do wydrukowania, obramowania i postawienia np. na szafce nocnej. Zachęcam do zajrzenia tam! :)
Post przypadł Ci do gustu?
Polub go lub udostępnij znajomym:





5 komentarzy

  1. Właśnie ostatnio stwierdziłam, że muszę kupić sobie taka żelową mascarę do rzęs, chętnie poszukam tej w zamian za dobry efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Maskara do brwi zacheca :) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ten rozswietlacz jest naprawde przemega, mam stosule i lubie go bardzo, bardzo :)!

    OdpowiedzUsuń
  4. AA się u mnie nie sprawdza co prawda, ale Barwa i szczoteczka sylikonowa zachęcają do kupna :) O rozświetlaczu słyszałam dużo dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam nic z tych produktów, aczkolwiek kusi mnie ten rozświetlacz z Lovely :)

    OdpowiedzUsuń

© 2012 - 2017 SIMPLISTIC. Wszystkie prawa zastrzeżone!@ SIMPLISTICBLOG