SIMPLISTIC – blog lifestylowy

📅     

Podsumowanie roku 2016

Sylwester, a tym samym koniec roku jest idealnym momentem na chwilę refleksji i analizę tego, co działo się przez ostatnie dwanaście miesięcy. Jeśli między umówioną wizytą u fryzjera a szukaniem inspiracji na sylwestrowy makijaż, znajdziecie moment na przeczytanie tego wpisu, to zapraszam Was na moje podsumowanie 2016 roku.

podsumowanie roku 2016
Bardzo lubię czytać tego typu posty na innych blogach, które śledzę na bieżąco, było więc tylko kwestią czasu, aby temat ten zagościł i u mnie. Nie chcąc zabierać Wam (i tak już bardzo ograniczonej ilości) wolnego czasu, przejdę od razu do tego, czemu wpis jest poświęcony.

Czy uważam rok 2016 za udany?
Co prawda poza wybraniem daty ślubu nie zdarzyło się w nim nic spektakularnego, jednak w związku z tym, iż większość rzeczy szła po mojej myśli i końcem końców jestem zadowolona z tego, jak ostatnie dwanaście miesięcy wyglądało, stwierdzam, iż ubiegły rok zalicza się do tych pozytywnych. :)

Czy zrealizowałam cele postawione sobie w styczniu?
Szczerze mówiąc, nie pamiętam, co zaliczało się do owych celów, gdyż post temu poświęcony został przeze mnie przypadkowo usunięty. Z pewnością nie ćwiczyłam tyle, ile chciałam, a za picie większej ilości wody zabrałam się dopiero około października.

Jakie wydarzenia z roku 2016 uważam za godne zapamiętania?
Z pewnością należą do nich: zwiedzanie Auschwitz-Birkenau, wyjazd do Zakopanego, odwiedzenie jednego z najbardziej modernistycznych miast w Europie i w końcu – wybranie daty ślubu.

Za co jestem wdzięczna?
Za fakt, iż ubiegły rok nie obfitował w negatywne wydarzenia, a patrząc na niego z perspektywy czasu, jestem w stanie stwierdzić, że jeśli kolejny będzie podobny (lub taki sam), to będę nim usatysfakcjonowana. :)

marmurowy planer
Moje plany na rok 2017:
– ślub (!!!);
– już w lutym wybieramy się na koncert Lindsey Stirling, czym jestem mega podekscytowana (!);
– ukończenie studiów magisterskich (dajcie mi motywację do napisania pracy);
– skupienie się na sobie, tj. ćwiczenia, dobre nawodnienie i większe zwracanie uwagi na posiłki (ich jakość);
– rozwijanie bloga – publikowanie większej ilości postów i przywiązywanie większej wagi do ich jakości;
– mniejsze zwracanie uwagi na rzeczy materialne.

Kolejne miesiące w większości są dla mnie niewiadomą, wyżej wymieniłam to, na co szczególnie czekam, bądź na czym bardzo chcę się skupić. Jestem jednak pewna, iż z czasem mój planer (który jak widać, jest jeszcze praktycznie pusty) będzie się wypełniać – miejmy nadzieję, pozytywnymi notkami.





Kochani, mam nadzieję, że i Wy uważacie ubiegły rok za udany i z niecierpliwością czekacie na to, co przyniesie 2017. Życzę Wam samych sukcesów i możliwości realizowania marzeń!

Jeśli na Waszych blogach/profilach na Instagramie pojawiło się podsumowanie roku 2016, koniecznie podzielcie się do niego linkiem! :)
Post przypadł Ci do gustu?
Polub go lub udostępnij znajomym:





Brak komentarzy:

© 2012 - 2017 SIMPLISTIC. Wszystkie prawa zastrzeżone!@ SIMPLISTICBLOG